Na wstępie przepraszam, że nie odpisuję na maile, ale obecnie nie spędzam zbyt dużo czasu przy komputerze, więc jest mi trudno nadążyć ;) Ale obiecuję, że w weekend postaram się nadrobić zaległości.
A dzisiaj po szkole wybrałyśmy się z Julką i Kamilą na krótki spacer (jeśli to w ogóle był spacer) na Rynek Główny. To nic, że po piętnastu minutach rozeszłyśmy się każda w swoją stronę na jakieś dodatkowe zajęcia ;) Ważne, że i zdjęcia są i dobrze spędzony czas był ;)
A tak w ogóle odbiegając od dzisiejszego tematu, to muszę Wam powiedzieć, że szykuje się coś wieeeelkiego, coś co Was totalnie zszokuje, bo mnie zszokowało ;). Nie mogę zdradzać szczegółów, bo jeśli to nie nie wyjdzie...to nie będzie dobrze ;) W każdym razie nigdy bym nie przypuszczała, że coś takiego mi się przytrafi ;D Szczegóły wkrótce....;)
Today I spent afternoon (yeah, 15 minutes after school ;) with my friends Julka and Kamila. We had a great time walking, talking and taking pictures on the Market Square. Anyways, something HUGE happened. I cannot tell you what exactly ;) but it's going to be amazing ;) I've never thought it could happen to me ;) Stay tuned!
wearing second-hand topshop tshirt, f&f blazer, second-hand scarf, DIY shorts, tights and vagabond shoes
P.S. Po prawej stronie uruchomiłam
FAQ. Podałam tam m.in. stronę, na której możecie się zarejestrować i zarabiać pieniądze na reklamie na blogu ;) i mój ulubiony second-hand w Krakowie ;)
Check out FAQ on my blog if you want to know a little more about me ;)